piątek, 25 marca 2011

Już jutro w Warszawie :)


Jeszcze raz zapraszam Was serdecznie na Ściegi Ręczne, czyli event, na którym będziecie mogli zobaczyć, dotknąć, przymierzyć no i oczywiście kupić prace moje i mojej serdecznej przyjaciółki Moni.
Duet Górska & Korewicka zaprasza :)))
Jutro na ulicy Solec 44, w godzinach 11-18 :)

Zapraszamy :)))
A więcej napiszę już po, bo narazie to nie bardzo wiem jak się nazywam :))))

Pozdrowienia serdeczne i trzymajcie kciuki!

Zu

Ps. :) Rzeczywiście, dziś rano w trójce, Piotr Bukartyk śpiewał dla mnie :)))))))

poniedziałek, 21 marca 2011

Portki, wieszaki, kopertówki !

Uwaga, uwaga :)
Szyjemy już we trzy!! Jupiii :)))

Mam nadzieję, że będą namacalne i naoczne dowody zwiększonych mocy przerobowych :))

Prawie nie wychodzimy z pracowni, i zobaczcie co pod moją nieobecność w domu zrobił mąż :) Wieszaczek :)) A zadnijcie z czego?? :)))

A wracając do głównego tematu :))
Pierwsze - portki :) Moje wymarzone :) Mam w kilku kolorach - tu granatowe :



Następnie kopertówa - już trochę ku latu ;))


I laptopówka ;)




I wiosenna torba, jakoś nie umiałam jej sfotografować :/ A taka ładna mi się wydawała :/


O mamo, naszyłam jeszcze mnóstwo innych rzeczy, ale nie ogarniam normalnie, nie ogarniam :))
Krystyna wyzdrowiała, to Michała rozłożyło, 2 dni temu zostawiłam samochód na światłach i nie mogłam odpalić, przedwczoraj zatrzasnęłam sobie w środku kluczyki..
Oj, dobrze że słońce świeci :)))
Pozdrowienia najcieplejsze!!

Zu :)

wtorek, 15 marca 2011

Ściegi Ręczne i wielka toreb ;)


Jak już kiedyś wspomniałam, wybieram się niebawem ( 26 marca) na Ściegi Ręczne :)
Poniżej informacja, co to takiego :)


....bo to będzie piękna wiosna a my nadejdziemy od strony słońca

pozwolimy Wam odświeżyć swoje szare- zimowe szafy,
odprężymy Was feerią smaków i kolorów,
zaproponujemy multum nowych wzorów...
rozpieścimy Was kształtem wiosennych szmatek
a każdy tu znajdzie ekstra dodatek.

Aga Miękus & Anka Pięta wraz z Klubem Solec

zapraszają na...

Ściegi Ręczne Vol. 4, czyli kolejną, wiosenną tym razem, edycję imprezy skierowanej do wszystkich smakoszy rzeczy odróżniających się od szablonowych, masowo wyprodukowanych wzorów.
Ściegi Ręczne to promocja idei slow fashion a projekty dostępnych na naszych targach projektantów, cenowo prawie nie odbiegają od popularnych sieciówek, zwyciężając je niezwykłą jakością materiału i wykonania.

Do organizacji kolejnych ściegów zmusiła nas obserwacja handmadeowego rynku i dostrzeżenie nowych projektantów, których nie sposób nie pokazać światu.
Poza tym, perspektywa wiosennego chill out’u z ciuchami i dodatkami w klubie Solec wydała nam się niezwykle kusząca.
Ściegi Ręczne to odpowiedź na tandetę z sieciówek i kosmicznie drogie projekty topowych projektantów.
Przyjdźcie a zobaczycie, że dobry autorski krój nie musi być drogi, bo kojarzony wyłącznie z topowymi nazwiskami, z modowych magazynów.
Przyjdźcie a odkryjecie, że profesjonalnie zaprojektowany wzór to nie luksus przeznaczony dla oderwanych od finansowych realiów celebrytów, a w tym kraju pełno jest zdolnych ludzi, ze swoim miejscem na tekstylnym rynku.

Pierwsza edycja targów odbyła się latem, skąpana w słońcu i gorącu.
Było nieznośnie dobrze projektowo i okrutnie miło towarzysko, a zatem sukces premierowej części nie pozostawił nam wyboru i postanowiłyśmy zorganizować kolejną edycję. Tuż przed świętami, mikołajkami i sylwestrem, kiedy zapotrzebowanie na prezenty rośnie, w sklepach szaleństwo i pełno chińszczyzny, coraz mniej obiektów, których szukaliśmy a coraz więcej przypadkowych wyborów dokonanych w amoku....Ostani raz widzieliśmy się tuż przed walentynkami, w pięknej odsłonie Ściegi Beauty Love u Jagi Hupało.

ŚCIEGI RĘCZNE powstały po to, by kilka razy w roku umożliwić Wam nabycie czegoś naprawdę specjalnego.
Projektanci czwartej już edycji Ściegów Ręcznych pokażą nowe, niezwykłe i jak zawsze fachowo wykonane: kolczyki, broszki, zabawki, kubki, naszyjniki, opaski, poduszki, torby, sukienki, lampy, spodnie, marynary, szarawary i dadzą na siebie namiary ;)
Dopasują, dobiorą, dostosują do waszych potrzeb i jeszcze się uśmiechną - niemożliwe na sieciówkowym rynku w centrach handlowych.
Dlatego jeśli nie znosisz zakupów w tłoku, lubisz ładne rzeczy, cenisz sobie profesjonalnie zaprojektowane formy, chcesz sprawić radość komuś ważnemu czymś extra, albo po prostu lubisz tego typu imprezy przyjdź 26 marca 2011 o 11:00 na Ściegi i delektuj się
Solec 44 zapewni gry i zabawy dla dobra sprawy...

RAZEM ponad 30 WYSTAWCÓW, nowe miejsce i oczywiście nowe projekty.
Wszystko z dobrą kawą, napojami wyskokowymi, muzyką, słońcem i Waszym wybornym towarzystwem.

ZAPRASZAMY DO KLUBU SOLEC na ul. Solec 44
26 marca w klubie Solec swoje najnowsze kolekcje zaprezentują:

Aga Paul/ Agata Bieleń/ Anna Pięta-licoreese.com/ Ania Żelazowska-Alelale/ Bartosz Malewicz/ Boutique d'Object/ Daria Siwiak-Motiv Art/ dekornik.pl/ deserowa.pl/ Gravika/ Garazshop.com/ Górska & Korewicka/ Halina Różycka/ Jacek Kłosiński-Hyakinth/ Kajka Woźnicka-Spokostudio/ Kibako/ Magda Jaworska/ Magdalena Ziółkowska/ mamapiki/ Marta Skuza & Magda Szyszka/ MissSpark/ Pan tu nie stał/ Piotr Czachor/ Purol Design/ Polar Summer/ Raramodo/ reddotgirl/ Roboty Ręczne.


Zapraszam serdecznie, będzie to pierwsza tego typu impreza w mojej działalnośći szwalniczej :) wobec czego mam lekkiego cykora :)
Na szczęście wspomagać mnie będzie niezawodna Monia :)
Wszystkich zapraszam serdecznie, będzie okazja do spotkania :) pogadania i pooglądania :))


A na koniec, tytułowa wielka toreb ;))




Pozdrawiam porannie i lecę udać się wraz z małżonkiem lekko na północ ;) Czyli - Rzeszów i hurtownie tkanin ;)))

Zuzia

sobota, 12 marca 2011

Z łóżka :)

Korzystając z okazji, że siedzimy sobie z Krystyną w łóżku ( chrypi, kaszle..), mąż się szkoli lawinowo, a chłopaki się zajęli sobą ( no dobra, swoim komputerem) - parę zdjęc zamieszczę :)))


Kurcze, no lubię te kolor :)))

I bonus - Krystyna :)


Miłej soboty i niedzieli i wszystkiego miłego :))

Zuzia

piątek, 11 marca 2011

Z ostatnich kilku dni :)

Dla ożywienia bloga ;)
Zdjęcia kilku prac z ostatnich dni. Musimy się uwijać, bo wybieram się na Ściegi Ręczne które będą 26 marca - a więc niebawem :) No i nie mogę pojechać "goła" ;)))

Jak leci:

Torba już lekko na wiosnę :)



Szara jeszcze jedna :

I portfele :)





Idę wykorzystywać czas :) Bo małżonek medialny niestety jutro wybiera się znów na szkolenie w góry i nie uszyję w związku z tym przez weekend NIC. A na dodatek Krystyna chora - ledwo biedna mówi, to chyba jakiś wirus, bo po kolei każdy z nas tracił głos.

Pozdrowienia najserdeczniejsze :))))
Zu

czwartek, 10 marca 2011

Czas na podsumowanie :)


Od kilku tygodni jako ambasadorka DOVE, testowałam produkty tej marki. Był to krem to rąk, balsam do ciała, dezodorant w sprayu i dwie kostki myjące ( te od osadu na lustrze ;))
Od razu na dzień dobry muszę napisać, że najbardziej przypadł mi do gustu krem do rąk. Po prostu rewelacja! Ja na przykład nie lubię, jak krem zostawia na dłoniach taki jakby hmm... film. Taką niby ochronną warstwę, która według mnie w praktyce oznacza klejące ręce i przyklejający się do nich w związku z tym brud ;)) Krem dove szybciutko się wchłania, niczego nie zostawia po sobie, oprócz uczucia nawilżonej skóry - co potwierdził mój mąż, który też go używał, a on zimą ma zawsze duży kłopot z popękaną wręcz skórą na dłoniach ( najprawdopodobniej od mrozu trzaskającego ;))
Nie mogę się tak zachwycić balsamem - bo nie stosowałam go tak często jak kremu - więc pewnie nie widać efektu takiego jak przy kremie - ale na pewno mogę powiedzieć że ładnie pachnie ( krem do rąk niestety jak dla mnie zbyt ciężko) - wchłania się też fajnie :) no i zaraz po użyciu skóra jest fajna :) Ja mam bardzo twardą wodę, więc żeby osiągnąć efekt nawilżonej, gładkiej skóry niestety musiałabym pewnie smarować się co 10 minut ;) co w zimie byłoby dośc uciążliwe ( w sensie rozbierania ;))
Przejdźmy do dezodorantu. Zaskoczył mnie, bo ja nie używam dezodorantów w sprayu. Po pierwsze kojarzą mi się z białymi śladami na ubraniach, po drugie wydawało mi się, że są niewygodne w użyciu, po trzecie na większość mam uczulenie ( objawia się swędzącymi krostkami i muszę się drapać jak goryl ;)) - ten ani nie pozostawia sladów, ani mnie nie uczulił - co więcej, ładnie delikatnie pachnie :) Ale raczej wrócę do dezodorantu w kulce, być może DOVE ale jednak w kulce - bo dla mnie to jakieś wygodniejsze :)
Kostki myjące szybko zniknęły - tu nie mam odniesienia, ponieważ na codzień nie używam kostek. Stawiam na żel, też wydaje mi się wygodniejszy i bardziej estetyczny w użyciu ( mydło się ślizga potem i zostawia ślady :) na mydelniczce czy tam gdzie leży ;)) - ale myślę, że ktoś kto na codzień używa właśnie mydła w kostce będzie zadowolony :)
Posumowując - krem do rąk kupuję przy najbliższej okazji :) A dezodorant kupię DOVE ale w kulce :)

A abstrahując od kampanii - mój mąż używa kremu dove, takiego w okrągłym pudełku, nawilżającego - no i jest zachwycony. Powiedział że mogę o tym wspomnieć ;)))

Dziękuję serdecznie i pozdrawiam,
Zuzia

wtorek, 8 marca 2011

200 % normy :)

Siemka siemka, jak to młodzi mówią :)
A podobno z młodymi trzeba trzymać ;)

Oczywiście jak zwykle nie mam czasu, wpis wobec tego jak zwykle będzie bełkocząco chaotyczny - ale będzie ;) Nie wiem, czy blogspot likwiduje nieaktywne blogi ;)?

Więc po pierwsze primo - w zeszłym tygodniu udało się przeprowadzić warsztaty w Lesie Rąk, jak zwykle ciężko mi było wyjechać - ale jak już byłam na miejscu, to byłam najszczęśliwsza na świecie. Znów było kolorowo, głośno, śmiesznie, wesoło i twórczo. Tzn mi się tak wydaje :))) Mam nadzieję, że innym którzy byli też się podobało - a nie tylko mi. To by było trochę glupio jakby tylko mi się podobało ;))))
Tak czy siak, na każdych kolejnych warsztatach pojawia się o ileś procent więcej osób niż na poprzednich - trzon stanowią Ci co "już byli" i "nowi" :) I bardzo bardzo się cieszę, że jest zainteresowanie :) Że ktoś jednak przychodzi i szyje :)) A nawet że przychodzi tak dużo dziewczyn że biedne muszą czekać na wolną maszynę ( chociaż ostatnio było juz 5 ;)) - aha, ciężarne mają pierwszeństwo ;))))))
Smiesznie wyszło, bo jedna z uczestniczek była już niemal na "wylocie" porodowym ( 2 tyg do terminu ;)) i bałyśmy się czy zdąży cokolwiek uszyć ;))) A inna z dziewczyn zaaferowana chyba dośc ;) tą sytuacją całą chciała być miła i pożegnała się z jedną z wychodzących "udanego porodu"! Myśląc, że wychodzi ciężarna ;) a wychodził całkiem kto inny, i się lekko się zdziwił ;) słysząc życzenia udanego porodu ;)))) Więc potem każdego żegnałyśmy życzeniem udanego porodu i było bardzo śmiesznie ;)))
To były naprawdę niesamowite 3 dni, czułam się jak na najfajniejszych wakacjach, nie mogłam przestać opowiadać po powrocie. A czemu było tak fajnie? Dzięki Wam. Dzięki Moni u której zamieszkałam na te 3 dni, razem z Domą, Dzięki Justynie, Agnieszce, Karolinie, Magdzie, Ani, Julii, Oldze, Asi, Zosi, Zosi, Zosi, Żaklinie, Ani, Oli i całej reszcie zamieszanej w moją wyprawę do Warszawy :)
Dziewczyny, dziękuję za ten cudowny czas. Naprawdę było niesamowicie. Sama się sobie dziwię, bo ja nigdy nie byłam otoczona wianuszkiem psiapsiółek i nie spodziewałam się, że kiedyś w życiu będę się tak straszliwie dobrze czuć i bawić w towarzystwie kilku - a nawet kilkunastu dziewczyn :)
Dużo dają mi te kontakty i mam nadzieję, że Wam też. Czuję, że generuje się jakaś niesamowita energia i pozytywy. Jak ktoś czytał Tytusa - to tak chyba działała "optycola" :))))



Ech.. mąż krzyczy że mam iść grać na trąbce, tzn nie ja, tylko z Michałem ;))


Ale zanim pójdę - kilka zdjęć. Dorobiłam się własnych metek :))) Strasznie się cieszę że je mam, noszę sobie kilka przy sobie i oglądam raz na jakiś czas ;)))))

Maszynę narysowałam sobie sama, a całość złożył do kupy mąż Zofii z Lasu Rąk - za co bardzo bardzo serdecznie dziękuję :)




Do wyboru do koloru :)

Aha i jeszcze z ciekawostek ;)
Mój mąż najdroższy się wczoraj ukazał ;) w teleexpresie ;))))
O, tu fota z telewizora ;))))
Proszę zwrócić uwagę na błyszcząco świecącą obrączkę ;))

Pozdrawiam serdecznie :)))

Zu

Ps. Jakbym komuś nie odpisywała - proszę o powtórnego maila, miałam kłopoty z internetem i boję się, że może się okazać, że nie ogarnęłam wszystkiego :)