Kochani!
Nie wiem jak Wy - ale ja jestem okropnie szczęśliwa że jest ZIMA :)Prawdziwa :) Mróz, śnieg :) Z racji tego spacerujemy sobie z Małą ubrane jak na wojnę i się cieszymy :)
Ale od wczoraj znowu szyję, po "urlopie" świątecznym naprawde stęskniłam się za moją ELną ;) Mam tyle pomysłów i o tyle za mało czasu.. Jakby było fajnie jakby nas zasypało :) Tak po dach :) I żeby dzieci do szkoły nie musiały chodzić. Zadnych lekcji, odrabiania, wstawania rano :) I tylko byśmy sobie palili w piecu i bawili się, szyli ;) Upieklibyśmy chleb, a jakby już bardzo nam zaczął doskwierać niedobór produktów żywnościowych to pojechalibyśmy do sklepu skuterem... Ech!
Bywały takie zimy! Jak jeszcze chodziłam do liceum, to kiedyś 2 tygodnie byliśmy zasypani :) i tylko tato na nartach chodził po chleb :)
No cóż, podobno Zalewski zapowiada kataklizm śniegowy ;) więc może jest na co liczyć?
A ze spraw szyciowych to wczoraj uszyłam kopertówkę, dwa golfy i buciki. I mam TYLE pomysłów! TYLE rzeczy chciałabym uszyć. Aż normalnie nie ma czasu załadować ;)
No to biorę się :)
Pozdrawiam gorąco z mroźnego PIEKŁA :)
Och jak ja zazdroszczę takiej zimy!U nas trochę popadało ale już wszystko topnieje.Taki spacer po górach zimą,marzenie...
OdpowiedzUsuńPochwal się koniecznie golfikami,kopertówkami i bucikami.
Pozdrawiam ciepło życząc wam zasypania po dach!
Och, jak wspaniale poczytać to co piszesz:-)
OdpowiedzUsuńTak tryskasz optymizmem, że zarażasz nim czytającego.
Rzeczywiście wspaniała taka zima:-)
Pozdrawiam cieplutko i życzę Ci nie gasnącego optymizmu i weny.
No i niech Was zasypie;-)))) (ratunku, co za życzenia, ale skoro piszesz, że było by fajnie....)
Bardzo serdecznie pozdrawiam.
A Ja czekam na wiosnę ! Mimo pięknej zimy za oknem, tęsknię za ciepłem. Pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńAle Wam fajnie! Ale zazdroszczę..jednak zima w mieście to nie to samo;) A z pomysłami mam podobnie - tydzień postu od maszyny powoduje eksplozję weny - teoretyczną przynajmniej;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam zime...zimowe wędrówki, ciepłą herbatkę z sokiem malinowym...
OdpowiedzUsuńWczoraj biegałem boso po śniegu - rewelacja!
Ale cudnie wygladacie!Czapę masz rewelacyjną!
OdpowiedzUsuńTez bym chciała,żeby tak z tydzien przysypało na dobre..Tylko niech Zalewski powie dokładnie kiedy(hehe)
Pozdrawiam gorąco
U nas też zima, ale nie aż taka. Świetnie wyglądacie. I masz super domek. Też mi się taki marzy, chociaż nasz też nie jest zły, ale w mieście ;)
OdpowiedzUsuńDuuużo śniegu życzę.
pieknie...zazdroszczenart...juz 3 lata nie jezdzilam-ale gdzie tu?gdzie ja sie pytam-toz to jakas niesprawiedliwosc spoleczna:)
OdpowiedzUsuńserdeczxnosci moc dla WAs
ale czadowo wyglądacie :)
OdpowiedzUsuńA ja się wyłamię z ogółu - nienawidzę zimy!! Niech się w końcu skończy! Niech znowu będzie lato, słońce i upały!!
OdpowiedzUsuńPrecz zaspy i te ohydne białe czapy na wszystkich drzewach dookoła! Ja chcę ptaków i zielni! Niech już wrócą moje kochane, pracowite szpaki i znowu zasiedlą budki na brzozach w ogrodzie!
Ja się urodziłam w niewłaściwej strefie klimatycznej ;-)
Oj pracowita jesteś, tyle szycia!!!
OdpowiedzUsuńZima ma swoje plusy i minusy a do tych ostatnich zaliczam trudności z wyjechaniem z domu jak zasypie, oj odśnieżanie to ogólnie fajna sprawa pod warunkiem ,że nie robi się jej na czas
Urokliwie u Ciebie!Pięknie i cudnie, jak to w górach...U mnie w Wielkopolsce też zima na całego. Jednak w mieście zima nie ma takiego urok...Pozdrawiam serdecznie i niech Was zasypie, skoro tego sobie życzysz!;-)
OdpowiedzUsuńAleś Ty energetyczna...! Zaraziłaś mnie... więc czym prędzej ide spać aby jutro z Twoja energią wstać.
OdpowiedzUsuńMnie też mogłoby zasypać... Ten pomysł też mi się:)
Pozdrawiam Piękna Mamo ubrana jak... na zimowy spacer:)
Zimę to najlepiej lubię...na zdjęciach. Bo wtedy jest tak pieknie, biało i romatycznie. Ale jak zapylam wieczorem w dmiącej w nos śniegowej zadymce z drewutni po pólgodzinnym machaniu siekierą to mi zauroczenia Panią Zimą mija... Pozdrawiamy ciepło!
OdpowiedzUsuń