Serdeczne dziękuję jeszcze raz!!
A teraz, coś z zupełnie innej beczki ;)
Otóż, chciałam powiedzieć, że:) Uwielbiam starocie. Graty, antyki, rupiecie :) Uwielbiam wszystko co nie nowoczesne :)
Co na to poradzę, że według mnie, kiedyś budowano piękniejsze domy, ciekawsze samochody, robiono lepsze sztućce, garnki, fotele i co tylko mi przyjdzie do głowy - to bardziej mi się podoba stare niż nowe.
Weźmy za przykład kościoły. Cały szlak architektury drewnianej - piękne, urocze, doskonale w bryle i wpasowane w okolicę kościółki. A obok wielkie, okropne molochy, przeszklone, krzywe, spiczaste, obłe - nowoczesne. Nie potrafię tego zrozumieć. Kto pozwala budować takie szkarady. I niestety w większości teraz wszystko jest takie jakieś mniej solidne, ma krótszą żywotność, i w ogóle - brzydkie.
Oczywisćie jest to tylko moja subiektywna opinia - ale to mój blog więc SE piszę co chce ;)
No i kontynuując myśl - pokazę Wam co mam fajnego :) Otóż jakiś czas temu kupiłam sobie starą maszynę do szycia. Jednak nie taką "zwykłą" starą - tzn najbardziej popularną :) Tylko taką - której kształt przypomina mi kształt amerykańskich samochodów z lat 60, a kolor jest tak uroczy, że uśmiecham się jak na nią patrzę :)
Uwaga :) Moja TUŁA :)) Tadam :)
Spójrzcie na tą korbkę :)
I konfrontacja z Elną ;)
No i jak Wam się podoba :)? Bo ja jestem zauroczona :) Nawet mój syn stwierdził - ale PIĘKNA maszyna :))
No, a skoro przenieślismy się trochę w czasie, pokaże Wam co udało mi się ostatnio "złowić" za 5 zł :) Cóż, dla niektórych byłyby to śmieci - dla mnie to SKARBY :)
Wykroje z lat 70tych :)
Cóż, jak dla mnie - vintage doskonały :)!

No a na koniec poskarżę się Wam, że zbiłam moją fotożarówę - jak chciałam zrobić zdjęcie kompleciku który uszyłam :(
Także zdjęcia takie sobie, bo bez światła :( no i muszę dokonać zakupu nowej zarówki.
No i właśnie - zdjęcia nie oddają uroku, a naprawdę jestem zachwycona tym połączeniem szarej wełny z różowym polarkiem :))
No i kończę moi drodzy, bo muszę isć męczyć dziecko żeby pograło łaskawie na trąbce, a poza tym mamy dziś gości więc coś by się przyadało ugotować :))
Dobrego dnia!!
ZU
zachwycające wszystko! maszyna przepiękna- też lubię samochody z dawnych lat:) nie mogę się doczekać kiedy pokażesz co uszyłaś z retro-wykrojów a tymczasem przesyłam ci stronkę http://emersonmade.hotpressplatform.com/ z modą w tamtym kierunku :)
OdpowiedzUsuńa kompletos jest po prostu genialny:D
uściski!
J.
Zu
OdpowiedzUsuńja też uwielbiam stare i co sobotę zrywam się rano przed 8 żeby na targ lecieć coś wyszperać ;)
dziś była to szklana karafka i 2 kalendarze adwentowe ( wiem wrzesień dopiero ale co mi tam cudne są jeden z filcu drugi z juty)
Maszyna piękna:)
Jak bieganie? ( u mnie motywacja trzyma, że Ty biegasz więc mnie nie zawiedź :) )
pozdrawiam Magda :)
Też czasem mam nastrój w stylu "nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, idę jeść robaki" ...
OdpowiedzUsuń... ale wtedy idę na spacer po cudzych blogozakątkach i od razu mi lepiej, kolorowiej ... a do Ciebie zaglądam codziennie ... i choć wiem, że tak szyć jak ty to nie będę nawet za milion lat ... to i tak ja Wam wszystkim kiedyś pokażę ;)
... i czasem coś pokazuję
no nie mogę-takiego cuda jeszcze nie widziałam!
OdpowiedzUsuńja dostałam na urodziny starego łucznika-czarny w złote ornamenty :] .To był najpiękniejszy prezent w moim życiu :]
słodki ten komplet dziecięcy :] wprawdzie mam od dawna dylemat -bo moda dziecięca na "starych -malutkich" mnie odpycha, a znowu całkowicie "infantylna" też nie zachwyca...ale ten problem coraz rzadziej mnie dotyczy-oni tak rosną
Ale urocza ta staruszka ;) Też się aż uśmiechnęłam jak ją zobaczyłam;) No i wykroje to prawdziwe skarby;)
OdpowiedzUsuńNo i komplecik super !!! pozdrawiam
Zuzanno maszyna przywołała przeurocze wspomnienia. Moja mama jeszcze na takiej samej TULE szyje. Została przerobiona na taką z elektrycznym napędem. A szarość z różem - rewelacja!!!!
OdpowiedzUsuńzazdroszczę takiej cudownej miętowej maszyny
OdpowiedzUsuńSuper ta maszyna:) nigdy nie widziałam podobnej! wykroje fajowe!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Tez mam Tułę! Boska jest, niestety coś tam z szyciem nie do końca działa, jakbyś znalazła jakąś instrukcję do niej po polsku daj znać.
OdpowiedzUsuńHej. W koncu trafilam na Twojego bloga:) widzialam buciki na pakamerze:)
OdpowiedzUsuńSkarby ktore zakupilas swietne! Mozna tylko pozazdroscic!
Maszyna cudowna i w kolorze i formie! W takim kolorze mam dwie wagi, jedną sklepową, a drugą kuchenną. Są u mnie w domu w ciągłym użytku:)Wykrojami też się zachwycam! I wiem o czym piszesz, do przedmiotów z przeszłością też mam ciepły stosunek:)
OdpowiedzUsuńA jeśli chodzi o powątpiewanie w Twoje zdolności, to rozwiewam je z wielkim hukiem!
Ciepełko zostawiam!
A ja podobną maszynę miałam w dzieciństwie. Wyglądem przypominała starego Signera, co mnie denerwowało, bo chciałam mieć bardziej "nowoczesny" sprzęt:) Oczywiście też była na korbkę:) Pomalowana na niebiesko i taka w wersji mini, ze 3 razy mniejsza niż normalna maszyna:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
A nie szyjesz takich bucików na dorosłe dzieci? Rozmiar 40 na przykład? I czapka z uszkami też by się przydała większa ;) Na pewno znalazła byś nabywców. A ja mogła bym robić jako królik wielkanocny w przyszłym roku ;D
OdpowiedzUsuńMaszyna cudna. Mam taką starą zabawkową dla dzieci, jeszcze z Białorusi przywiezioną przez moja mamę.
matko jakie cudowności:):):)
OdpowiedzUsuńTwoja maszyna do szycia ( ta stara oczywiście) przypomina też swoim kształtem "Warszawę" samochód, jeżdżący po naszych ulicach kilkadziesiąt lat temu:):):)
Natomiast szaraczki-różaczki przeurocze... cudne, słodkie:)
maszyna cudowna!!ten kolor, kształt zachwyciłam się:) ja też jestem fanką różnych "gratów". Wygrzebuje różności na targach staroci, w ciuchlandach albo podkradam babci;) po babciu z reszta mam cudową starą maszyne chociaż nie jest napewno tak piękna jak twoja. A zestaw dla maluszka sliczny zimą będe wypatrywała małego zajączka w śniegu;) pozdrawiam Cię gorąco i czekam na cudowności uszyte ze starych wykrojów:)
OdpowiedzUsuńWitaj tak sobie pomyślałam że o tym kształcie mogłabyś szyć pokrowce na laptopy http://www.pakamera.pl/kopertowki-kopertowka-czerwono-kwiatowa-nr393101.htm
OdpowiedzUsuńZawsze będziesz od kogoś lepsza albo gorsza. Nie ma sensu porównywać :) Na pocieszenie dodam, że ja w życiu nie nauczę się tak szyć jak Ty.
OdpowiedzUsuńMaszyna jest śliczna! A króliczkowy komplet - uroczy.
rewelacja!
OdpowiedzUsuńaż dech mi zaparło !
wykrojów zazdroszcze!
moza jak sie ładnie uśmiachne, wyślesz mi mailem
foto wykrojów niekturych z nich?
interesuja mnie molele dla dziewczynki od rozmiaru 122 do 140 .
i odzież damska mogła byś to dla mnie zrobić ?
od wielu miesięcy szukam takich larytasków bez skutecznie.agajaw76@wp.pl
Dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze, czytałam jak zwykle kilka razy :)
OdpowiedzUsuńI tak: dziewczyny, mi też się wydawało jak zaczynałam, że strasznie długa droga przede mną, żeby zacząć tak fajnie szyć ;)
Widzę, że takich TUŁ było więcej ;)) niestety nie mam do niej instrukcji - żadnej;)a co dopiero po Polsku
Ann2 - myślałam o pokrowcach na laptopy, ale niestety nie mam mocy przerobowych jak narazie
Pozdrowienia i dziękuję jeszcze raz!
Zu
Jestes miła. Masz mniej więcej takie same rozterki życiowo-szyciowe jak wszystkie, które
OdpowiedzUsuńzamują się tym co lubią a nie tylko tym czym muszą.
Mam stare Burdy z lat siedemdziesiątych. Nie wykorzystam ich na pewno, nie lubie szyć ubrań. Skoro stare wykroje są dla Ciebie cenne, mogę Ci przesłać jeden egzemplarz w charakterze prezentu. U mnie się jedynie kurzy a sprzedać nie chcę. U Ciebie znajdzie zastosowanie, u mnie nie.
Jeżeli chcesz, znajdziesz mnie na pewno.
Pozdrawiam serdecznie
Ło mamusiu - zakochałam się w tych butkach? Jak można je uszyć? Może jakiś tutorial? Po nocach bedą mi się śnić!!!
OdpowiedzUsuńMój mały trzyletni synek, jak zobaczył maszynę, mówi do mnie tak:
OdpowiedzUsuń" Eeej, co to za maszyna?...- zielooona taka... Aaale fajnaa!" i jeszcze (nie wiedząc skąd pochodzi zdjęcie z komputera): "to Twoja mamo? Nie widziałem jej w domu... , gdzie ona stoi?".
Odpowiedziałam mu na to, że to nie moja,tylko pani Zuzi i że stoi u pani w domu, a on popatrzył na mnie rozczarowanymi oczętami ....
Rzeczywiście ma rację,że mu się spodobała, bo jest odlotowa! Odlotowe też są Twoje prace! Rewelacja !
Pozdrawiam!
Maszyna jest po prostu piękna? Próbowałaś na niej szyć?
OdpowiedzUsuńJest naprawdę piękna! W moje ręce trafiła właśnie Tuła w kolorze cappuccino, nie mogę siię na nią napatrzeć...
OdpowiedzUsuń