Dziwne, ale mam chwilę :) żeby coś napisać. Stało się tak dlatego, że Krystyna była łaskawa się zająć swoimi bucikami - prawdziwa kobieta. Przebiera, wybiera, zmienia. No i próbuje zakładać ;) Właśnie jest w trakcie trafiania stopą do buta ( nie ważne że prawą do lewego i tył na przód ;)
Otóż, dziś spodziewamy się wybawienia w postaci "ciociobabci", która ma spędzić z nami kolejne tygodnie ( o ile wytrzyma, to do końca wakacji ;). Ma nas trochę odciążyć, żebyśmy mogli się zająć swoimi dziećmi i swoimi sprawami - kto ma dzieci ten wie, że czasem pół godziny "dla siebie" jest największym marzeniem.
Dlatego też planuję ruszyć z szyciem zaległych ( niektórych baaardzo zaległych) zamówień. Wczoraj wysłałam kilka "próbnych " sztuk do galerii " Rupieciarnia" z Wrocławia - i tak naprawdę nic więcej nie udało mi się uszyć ( oprócz jeszcze dwóch kopertówek dla Pani Ani, które mam nadzieję, zdążą dotrzeć do soboty ;))
Sprawy remontowe postępują :) już niebawem wezmę się za kredens i już nie mogę się doczekać kiedy go postawimy ;) Zastanawiam się też, czy nie zmienić planów zagospodarowania "dołu" - bo miała być jadalnia na werandzie, ale nie wiem czy na werandzie nie będzie "kącika kawowego ";) a jadalnia między kuchnią a "salonem"..hmm :) Okaże się :) Ale już powoli "widać nas". Ale fajnie :))
Pokazuje co uszyłam dla Rupieciarni i spadam, że się tak wyrażę ;)
Aha, "wydarłam" dla siebie kawałek miejsca koło domu, bardzo zależało mi na kawałku płaskiego ( a u nas mało takich płaskich terenów ;), żeby Krystyna miała bezpieczną przestrzeń, a ja żebym mogła choc na chwilę usiąść i nie bać się, że spadnie ze skarpy :)
No i mam :)) Ha, jeszcze trawa nie urosła taka jak powinna, ale jest płasko i bezpiecznie :)
Pzdrowienia z upalnego południa ;)
ZU
PS. U Was też taki upał?
Ajj jakie cudeńka:) przepiękne, a buciki to rewelacja! u mnie tez upał a dzieciaki na balkonie dokazują :D pozdrawiam
OdpowiedzUsuńdobrze wiedzieć, że we Wrocławiu można znaleźć Twoje wyroby, koniecznie muszę się tam przejść :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńUpał straszny.....miasto + żar z nieba = dramat :), ale człowiek to takie zwierzę, że się do każdych warunków przystosuje ! Piękne prace :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńbuciki mnie powaliły na kolana :)
OdpowiedzUsuńu nas też upał, ale właśnie przeszła ulewa z burzą i jest czym oddychać
pozdrawiam serdecznie
Cuda, cudeńka ;) Prześliczne. Te buciki mnie urzekły.
OdpowiedzUsuńPiękne to wszystko! z pięknych tkanin! :)
OdpowiedzUsuńI domek też mi się podoba :))) tylko nie wiem ile synek ma lat O.o ale biurko w takim miejscu starsznie by mnie przytłaczało :/ i w zyciu nie chciałabym przy nim cokolwiek robić - uczyć się, rysować, tworzyć... powinno być przy oknie, w nasłonecznionym miejscu ;) taka moja uwaga, pozdrawiam :)
:) Mam nadzieję, że Pani Marcie z Rupieciarni, a przede wszystkim klientom również moje wytwory się spodobają ;)
OdpowiedzUsuńA co do biurka - cóż, miało być przy oknie, ale po długim namyśle doszliśmy do wniosku, że Michał i tak nie spędza przy nim czasu ( w sensie przy biurku ;), nie ma zapędów malarsko rysowniczych, czyta w łózku, bawi sie na podłodze, więc to bezsensu, żeby nieużywane biurko stało w takim dobrym miejscu ;)
Michał ma lat prawie 9 - i przy biurku zasiada wieczorem do lekcji, dopiero jak już nastanie ciemnosc i nie mozna się bawić "na polu" ;)
Pozdrowienia serdeczne!
ZU
Lovely blog!
OdpowiedzUsuńI will link you on my blog and I'd like to invite you to visite also my blog :D
Laura from Italy
Same cudeńka znów u Ciebie!
OdpowiedzUsuńJak zwykle tkaniny przepięknie dobrane!
Cuda, cuda i jeszcze raz cuda:)
Jak kupię w końcu maszynę to wproszę się do Ciebie na naukę szycia;)
pozdrawiam serdecznie
Spodobały mi się kapcie,podejrzałam i uszyłam sobie podobne z polaru.Są cieplutkie i można prać.Dziękuję za inspirację :)
OdpowiedzUsuńOj tak...upał u nas koszmarny :) Wakacje zaczęły się świetnie :) Życzę jak najwięcej chwil wytchnienia na tej Waszej równinie :) pozdrawiam serdecznie i gratuluję ślicznych prac!
OdpowiedzUsuńWspaniałości po prostu uszyłaś dla Rupieciarni! Cuda, cuda, same cuda!!! te portfele w kwiaty, ach... zakochałam się normalnie! :))) Nie bój, na pewno się wszystko sprzeda! :)))
OdpowiedzUsuńBuziaki i pozdrawiam!
buciki są przecudne! bardzo mi się portfele również podobają tym bardziej, że przydałaby mi się zmiana swojego własnego już... czy można by się w taki bezpośrednio u Ciebie zaopatrzyć? A tym czasem gdybyś miała ochotę to zapraszam na wymiankę do mnie http://zpotrzebytworzenia.blogspot.com/2010/07/wymianka-na-torbiszcza.html
OdpowiedzUsuńbardzo mi się tutaj podoba, piękne wnętrza, kolory, pomysł, pasja - będę tu zaglądać - pozdrawiam słonecznie
OdpowiedzUsuń