
Cudem znalazłam ostatnio chwilę na "usiądnięcie" bądź też "usiąście" do maszyny. Spłodziłam niewiele - ale żeby tytułowi bloga stało się zadość, pokazuję :)
Muszę Wam zdradzić, że bardzo lubię szyć portfele :) Nie wiem od czego to zależy. Często jest też tak, że najpierw wydaje mi się, że coś jest okropne do szycia i nie chce mi się tego "tykać" a potem szyję to namiętnie. Takie wahania kobiece ;)
No ale portfele lubiłam od zawsze :) I jestem im wierna :)
Ten jest w stylu hmm ...country :)?
Taki, że jakbym jechała gdzieś na wakacje, to taki chciałabym mieć :) Do tego skórzane mokasyny, kapelusz słomkowy iiii ziuuuu :) na Route 66 :)
Aha, zapomniałabym o blond warkoczu i gitarze ;)



Niestety ja się na wakacje nie wybieram w najbliższym czasie i generalnie mnie to nie martwi :) Bo mam tyle fajnych rzeczy do zrobienia w domu, że chyba nie potrafiłabym teraz nigdzie wyjechać ( nawet gdybym mogła ;))
Czasami oczywiście nadchodzi taki czas, że chce się pooddychać innym powietrzem, wyluzować, poczuć takie fajne coś, co się czuje na wakacjach - ale to jeszcze nie ten moment.
Nasz system życiowy jest nieco inny niż większości rodaków, ponieważ pracujemy sezonowo. Pracujemy 24h/dobę latem i zimą ( na szczęście zimą tylko 2 tygodnie takie harówy), żeby potem cały rok się "szykować" do sezonu. A "szykowanie" to już czysta przyjemność :)
Najbardziej lubimy jesień ( komisyjnie, całą rodziną) kiedy to odjeżdza bus z ostatnimi małymi gośćmi ( www.wakacjewpiekle.blogspot.com).
Dzień już nie tak długi i gorący, las zaczyna tracić soczystość zieleni na rzecz malowniczości złotych barw, dom pustoszeje i czujemy wtedy, że nadszedł czas dla nas. Nadrabiamy zaległości z dwóch miesięcy, towarzyskie, domowe, rodzinne :) To jest tak niesamowite uczucie, taka radośc i satysfkacja po skończonej ciężkiej pracy - że aż dech zapiera gdy o tym myślę ( już tylko 28 dni ;))
Planujemy wyruszyć gdzieś w góry, zrobić parapetówę ;), trochę przetworów ( z tego co zostanie dla nas ;)), ogarnąć chałupę do końca, pojezdzić na rowerach i tyyyle innych fajnych rzeczy :)
A jeszcze bardziej chyba - chociaż nie wiem na co bardziej się nie mogę doczekać, wszystko jest takie super :) - czekam na zimę. Oj, żeby już przypiąć dechy!! Wczoraj mieliśmy naradę rodzinnądotyczącą zakupu sprzętu - i to tylko rozjątrzyło moją tęsknotę za tymi cudownymi przyklękami!
To takie cudowne mieć na co czekać, z czego się cieszyć. Dla kogo żyć, dla kogo sprzątać i gotować. Nie wiem jak Wy - ale ja jestem zwierzęciem stadnym. Muszę być otoczona ludźmi - inaczej przestaję widzieć sens działania. Na szczęście jest nas tu sporo a myślę, że kiedyś będzie jeszcze więcej :)
Z pozdrowieniami,
ZU
ooooch, mam tak samo z portfelami, najpierw wydawały mi się jakimś kosmicznym, niedoścignionym zjawiskiem a potem nie mogłam przestać - teraz mam przerwę ze względu na wszędobylską najmłodszą, ale na górze czekają mnie skrojone trzy sztuku (czekają od dwóch miesięcy :)
OdpowiedzUsuńA jesień... jesień... uwielbiam właśnie ze względu na konieczność zatrzymania się.
Portfeli niegdy dość, szczególnie gdy później pękają w szwach, czywiście nie od fuszerki! a od waluty !;)
OdpowiedzUsuń...no ale rozumiem, że tu sie nie rozchodzi o pieniądze, ale o przyjemnośc z przeszywania tych małych przegródek, wszywania zameczków itp... ;)
a tutorial do tych kieszonek na karty do bankomatu mogłabys zrobić? chocby pobieżnie?
OdpowiedzUsuńZuzia,
OdpowiedzUsuńja Ci zazdroszcze Stada;))
Naprawde, taka fajna rodzina jestescie:))
A jesien bardzo lubie, za lagodne temperatury, zapach i kolory..
Kasia , mama Dorotki.
Cudny portfel, a jaki przepiękny kredens w poprzednim poście, ach... :)) Generalnie, ponieważ również latem u nas najwięcej pracy - my też kochamy JESIEŃ :) Oczywiście ciepłą i słoneczną, ale i deszczowe dni z długimi wieczorami mają swój urok, bo są we właściwej porze roku przecież :)
OdpowiedzUsuńJestem pod wrazeniem! :)
OdpowiedzUsuńoj tam oj tam..od razu do zimy;)
OdpowiedzUsuńświetny portfel! jak zwykle zresztą;)
pozdrawiam serdecznie
Just
ja też byłabym bardzo za gdyby jakiś tutorial sie pojawił bo bardzo chętnie bym taki uszyła:)
OdpowiedzUsuńpoza tym śliczna apaszka na zdjęciu gdzie można taką dostać? bardzo lubie te kolory:)
a jesień ah.. lubie ją za liście kolory i te wszędobylskie swetry ubranka na cebulke kolorowość na ulicach w tym roku znów napewno tak będzie:)
uwielbiam te Twoje pozytywne wpisy. Ja też lubię jesień, za spokój, kolory i ciepełko w domciu :)
OdpowiedzUsuńBuziaki