Od kilku dni piosenka SDMu nie chce się ode mnie odczepić. Niestety na każdym kroku napotykam sytuacje, gdzie tekst ten sam wpada z powrotem do głowy.
Tydzień temu byliśmy w Cisnej na koncercie Starego Dobrego Małżeństwa. Był to koncert zorganizowany w ramach 50lecia Grupy Bieszczadzkiej GOPR.
Nie wiem, czy znacie ich najnowszą płytę, ale właśnie ten materiał głównie przedstawili. Bardzo bardzo mocny. Bardzo bardzo przygnębiający. I na dodatek bez cienia nadziei. Bez żadnego promyczka. Nie wiem czy był to repertuar dobry do świętowania takich obchodów, ale na pewno był dobry do zadumy, refleksji i przypomnienia sobie jak hierarchia wartości powinna wyglądać.
Chamstwo w narodzie, jak mawia mój mąż.
Uciekliśmy od tego jak daleko tylko mogliśmy. Ale i tu nas to dosięga, niestety. Świat bez wartości. Powierzchowny. Bez treści. Bez ambicji, honoru. Bez charakteru. Obślizgły, chamski, wulgarny. Oszukany.
Może dlatego, że jestem młodsza, a może dlatego, ze bardziej naiwna. A może dlatego, że jestem po prostu inaczej skonstruowana, oprócz tego wszystkiego co widzi Myszkowski, ja widzę też światełko. Światełko dla wybranych, którzy nie pójdą z chamem za rękę.
Widzicie je też?
Zu

Widzimy je też.
OdpowiedzUsuńTeż nie pójde z nim za rękę. Pozdrowionka
OdpowiedzUsuńMyszkowski jest dla mnie wyrocznią.
OdpowiedzUsuńNiestety też nie widzę światełka w tunelu dla świata.
Ale... jednak... nadzieję trzeba mieć...
I dlatego powalczę ze złem jeszcze przez jakiś czas póki starczy sił, do ostatniej kropli trzeba mocno żyć.
oj widzę:)
OdpowiedzUsuńWidzimy!
OdpowiedzUsuńMy bylismy jakis czas temu na ich koncercie w Brukseli. Co prawda SDM przedstawil swoj stary repertuar z domieszka "Tabletek ze slow" wiec bylo pieknie i wzlotowo!
Ale coz, "Kogo nie boli, ten nie pisze bo po co?"
Pzdr Mamuska Sew
Ja zawsze widzę światełko w tunelu...Wbrew wszystkim i wszystkiemu...Inaczej musiałabym zwariować...Świat wcale nie jest taki do końca zły...Wbrew wszystkiemu pozdrowionka cieplutkie:)))
OdpowiedzUsuńJa też jestem naiwna. Czasami jak dziecko i wtedy brutalnie zderzam sie z tym światem, o którym piszesz. Ale wciąż szukam tego lepszego świata- bez chamstwa, bez niczym nieuzasadnionej złości i zazdrości, bez przemocy. I o dziwo go znajduję. A na ten "chamski" nie zwracam uwagi, omijam go szerokim łukiem i staram się nie prowokować sytuacji, kiedy musiałabym sie mu przeciwstawić- bo to jest walka nierówna, jeśli nie stosujesz tej samej broni- czyli chamstwa. Może to niedzisiejsze, ale tego uczę moje dzieci- trzy moje światełka w tunelu. I jestem optymistką
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię serdecznie
M.
taaak widzimy, chociaż sytuacje dnia codziennego powodują, ze człowiek sobie myśli: a trzeba było mu..., a dlaczego tego nie zrobiłam..., ale czemu się powstrzymywałam? no i mam teraz, ja myśląc sobie: nie rób drugiemu co tobie nie miłe, staram się pilnować, ale nie umiem też przejść obojętnie wobec głupoty, chamstwa i bezczelności otaczającego mnie świata... i czasem za to obrywam i wtedy sobie myślę, że dlaczego ja tak nie mogę/mogłam?
OdpowiedzUsuńale światełko zawsze jest i wcześniej lub później opadają emocje... i wracam do normy - mojej normy
Zdrówka,
kk
"Mocny, przygnębiający, bez nadziei"?
OdpowiedzUsuńWolę inny SDM...
Bo ja widzę to światełko bardzo wyraźnie.
Dużo we mnie radości i dobrej pogody.. ;) ;) ;)
Pozdrawiam :)
Widzimy, bo jest!
OdpowiedzUsuńWidzimy :)
OdpowiedzUsuńKochana ja też widzę Światełko, bo jak inaczej żyć??????????
OdpowiedzUsuńWidzimy światełko...jak nie widzimy, to wierzymy:)Bez światełka nie da się żyć!
OdpowiedzUsuńWidzimy! Przecież nie ma ciemności bez światełka...no chyba, że Kononowicz miał rację i nic już nie będzie;D
OdpowiedzUsuńdziękuję Ci za ten wpis, mieszkam w Warszawie ty też tu mieszkałaś więc sama wiesz jak straszne do życia jest to miasto.. Wszyscy się śpieszą, nikt Ci nie pomoże, nie uśmiechnie się, nie powie dobrego słowa, mieszkasz z kimś drzwi w drzwi i nawet nie znasz tych ludzi.. To miejsce jest dla mnie tak strasznie zasmucające, że co tydzień uciekam z moich ukochanym do jego rodziców na wieś jak to mówimy naładować baterie :) to tak bardzo dodaje mi sił, to takie moje światełko na każdy dzień ta chwila oddechu i spokoju:)
OdpowiedzUsuńWszyscy znajomi się nam dziwią, że z "miasta pełnego perspektyw" chcemy uciec do mniejszego miasta i mieszkać na wsi, ale to jest właśnie to moje szczęście to światełko i będę o nie walczyła i myślę, że ty to dobrze rozumiesz :)
buziaki Zuziu i pisz częściej, bo ja zawsze czekam na te Twoje wpisy z niecierpliwością :)
Byliśmy na ich koncercie w Przemyślu, jakoś przygnębiająco było, nie pomogł przeskok na brookliński most, ani apaszkę szamotaną wiatrem, nawet próba spełnienia życzeń widowni, nikt nie mógł otrząsnąć się z tego wrażenia, prawie nie było wspólnych śpiewów, z ulgą przywitaliśmy koniec koncertu. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNaszym światełkiem jest Pogórze, uciekamy tam od świata, w bezludzie, pustkę, prostotę życia, tak często, jak tylko się da.
Zuziu, piszę pierwszy raz u Ciebie. Nie znam zespołu, ani repertuaru, ale chyba wiem, o czym mowa.
OdpowiedzUsuńI chciałabym pewną przypowieść zamieścić: Do pewnej wioski zaszedł wędrowiec i pyta starca, jacy tu ludzie mieszkają w tej wsi, a staruszek pyta, a jacy mieszkali tam, skąd pochodzisz. Źli - mówi wędrowiec, oj to tutaj też tacy sami - na to staruszek. Następnego dnia inny wędrowiec wszedł do wioski i o to samo staruszka zapytał i znów staruszek wypytał: a jacy ludzie u ciebie w wiosce byli. Dobrzy odpowiedział. Oj tu też tacy są, sami dobrzy ludzie, dobrze ci będzie wśród nas - na to staruszek.
Morał się nasunie sam.
gdyby nie bylo tego swiatelka to po co zyc?
OdpowiedzUsuńswiat i ludzie sa swiatelkiem nadzieii
tylko trzeba sie rozejrzec a dojrzy sie mnostwo rozswietlonych latarni
Z ulgą stwierdzam zatem, że wyrosłam już z SDM ;) Bo na co dzień przydarzają mi się masami takie cuda, których sprawcami są najczęściej dobrzy ludzie :)
OdpowiedzUsuńKurcze, post wyszedł trochę, a nawet nietrochę depresujny. A nie mialo tak być :) Ja jestem bardzo naiwnie optymistycznie nastawiona do życia :) Jak to ostatnio jakiś piosenkarz discopolo ;) powiedział że on to jest pozytywistą - no ja też właśnie taką pozytywistką jestem :) Ale post wyszedł jak wyszedł. Chciałam podkreślić właśnie jakie cuda mi się przydarzają, jakie cudowne życie wiodę, jaką mam wspaniałą rodzinę itd, ale chamstwo przysłoniło :) Jakoś ostatnio po prostu zagęściło się to koło nas - nic wielkiego, po prostu brak odpowiedzi na dowidzenia od rodziców w przedszkolu, nieuczicowść sąsiadów, nieuczciwość sprzedawców samochodów - wiecie jak to jest, dzwonicie, pytacie o stan auta - IDEAŁ! Przyjeżdzacie setki kilometrów - a tam po prostu TRUP. Itd itd. A poza tym żenada w tv ( choć w ogóle nie oglądam) i takie różne :) Jakoś mnie otoczyły, ale nie dadzą sobie ze mną rady ;) Pozdrawiam Was pozytywistycznie :))))
OdpowiedzUsuńZu
Moj przyjaciel, muzyk i artysta, tez byl niedawno na ich koncercie i powiedzial mi:'Kacha, Myszkowski ma depresje".
OdpowiedzUsuńMoze rzeczywiscie?
Zu, swiat jest jaki jest, Ty i tak jestes szczesciara , bo masz kochajacych ludzi tak blisko siebie.
Serdecznosci, Kasia
To chamstwo dociera do Piekła? Chyba przez internet, albo kiedy Tata na wyjeździe ;)
OdpowiedzUsuńBuziaki :***
Niestety chamstwo i hipokryzja spotykają nas wszędzie nawet na spacerze z psem, co mnie ostatnio spotkało. Pewna starsza Pani z wielka pretensją i wyrzutami w głosie stwierdziła że nie mam prawa spacerować po publicznym!!! trawniku z psem. A najciekawsze jest to w Tym, że też miała zwierzaka na smycz, a co najmie nie był to słoń tylko uwaga PIES!!!
OdpowiedzUsuńZatem super że na tym świecie obłudy i cynizmu są jeszcze takie stworzenia jak zwierzęta, które nie oceniają. Odbierają ludzi takim jakimi są, nie wiedza co to kłamstwo, oszustwo. Są po prostu szczere i prostolinijne w swych uczuciach, czego niestety w relacjach miedzy ludźmi brakuje.
Pozdrawiam
Ja cały czas czekam na moment, kiedy zwykłe dobre wychowanie stanie się snobizmem. Inaczej się chyba tego nie da.
OdpowiedzUsuńTeż pisałam na moim blogu o koncercie SDM-u w naszym mieście, promującym właśnie tą płytę, ale ten koncert był naprawdę udany.Płyta "Maszeruj z Chamem", faktycznie mocna i boli, bo cierpko mówi o naszym świecie i o nas samych, a my nie zawsze chcemy słuchać, zwłaszcza gdy nie jest miło..... Autorem wszystkich tekstów z tej płyty nie jest Myszkowski tylko Bogdan Loebl, i to jego ewentualnie można posądzać o depresję:)
OdpowiedzUsuńA poza tym, myślę, że takie mocne słowa są czasem potrzebne, by trochę ludźmi potrząsnąć. Szczęśliwie jednak udało nam się później śpiewać z SDM Bieszczadzkie anioły i mimo pierwszej dość refleksyjnej części koncertu, dobrze się bawić. Bo życie ma wiele kolorów, prawda?:)
POzdrawiam:)
swietny blog :) tez zaczynam szyc ale zapewne nigdy Pani nie dorownam:)
OdpowiedzUsuńsą czasem takie momenty, że czuję gromadzące się chmury nad moją głową. Ale to mija- na szczęście! pewnie Twoje też przeszły gdzieś indziej:))
OdpowiedzUsuńuściski i jak najmniej takich momentów!
J
widzę Zuziu je codziennie,ale pomalutku już gaśnie :(
OdpowiedzUsuńTrzymaj się słońce :*
Ja niestety nie widzę :(
OdpowiedzUsuń