Ufff.. ostatnie dni nie należały do najspokojniejszych w moim życiu ;) i najbliższe też nie zapowiadają się spokojnie ;))
Dziś chyba znalazłam kogoś, kto będzie mi pomagał ogarnąć sprawy "szyciowe" :)) Chyba będzie o parę rąk więcej do pracy :))
Przenoszę się z pracownią w miejsce docelowe ( przynajmniej na teraz docelowe ;)) i ruszamy z kopyta :))
Cieszy mnie to wszystko bardzo, a jednocześnie jestem tak bardzo zmęczona, że trochę mnie to zaczyna przerażać do kupy wszystko ;))
Wczoraj na dodatek poszłam spać o 4 nad ranem, bo mój tato wymyslił, że zakładamy zespół - no i mi przyszło grać na fortepianie. Przyjechali - a w zasadzie przyszli na nogach bo dojechać się nie dało ;) pozostali "muzycy" i mieliśmy jam session takie że ho ho ;)) Skończyło się zabawami na śniegu, nacieraniem, orłami i było super :)) Tylko niestety noc krótka się zrobiła ;) Aha, ale powstała nazwa zespołu - "Kółko od taczek". Taka awangardowa, ale ze swoją historią ;))
A teraz przejdę do spraw ważnych :)
Otóż obiecałam niejakiej Kasi mamie Dorotki :) że postaram się wspomóc jej inicjatywę - a jaką, proszę przeczytajcie :
Kochane blogowiczki,
ja Alzatka nie z wyboru, wraz z grupa swietnych ludzi z Freiburga,
organizujemy od kilku lat , finaly Wielkiej Orkiestry Swiatecznej
Pomocy , we Freiburgu wlasnie.
Dzialo sie duzo, goscilismy Ewe Bem, Michala Urbaniaka i inne gwiazdy.
Jest to zwykle najbardziej udane spotkanie Polonii niemieckiej i
francuskiej w roku.
A poza tym gramy dla dzieci!!
Dlatego zalezy nam, zeby uzbierac jak najwiecej.
Jestem odpowiedzialna za organizacje loterii, ktora zawsze przynosi
spory dochod.
Ale zeby moc sprzedawac losy, trzeba miec i fajne fanty.
Znam Wasze blogi i wiem, jakie cudne rzeczy wychodza spod Waszych rak.
Czy bylybyscie sklonne podzielic sie nimi?
Byloby super!
Dziekuje.
Kasia
Ja postaram się przygotować jakieś kapciochy, jeśli któraś z Was chciałaby wspomóc jakimś "fantem" bardzo proszę o maila, dogadałybyśmy szczegóły, ja bym zebrała fanty do kupy i wysłała do Kasi :)
Druga ważna sprawa to nadchodzące Święta i moje zupełne nieogarnięcie w tej kwestii.. w zeszłym roku już miałam tyle rzeczy przygotowanych.. a teraz NIC. po prostu NIC.
Ja naprawdę nie mam ostatnio ani chwili.. a w nadchodzącym tygodniu znowu jadę do Warszawy, jestem w Lesie Rąk środę i czwartek a potem wracam tu razem z ekipą TVNu :) bo chcą coś ode mnie z domu nagrać ;) i wyobraźcie sobie że znowu mam zaproszenie do Dzień Dobry - na 20tego grudnia.. Więc ja naprawdę nie mam czasu..tak się skomercjalizowałam ;) jak pewnie zauważyliście, mam "świąteczną" reklamę Knorra - miałam ambitne plany co do przygotowań świątecznych - a tak to Wam tylko tak chyłkiem rzucę linka do strony z pomysłami, z których ja niestety pewnie nie będę mieć czasu skorzytać..
Ale może Wy macie :) A może i mi się jednak uda chociaż ze 3 dni przed Świętami wyluzować :))
Zajrzyjcie jak chcecie :) Knorr i wielka księga pomysłów :))
Dziękuję Wam jeszcze raz za wszystkie komentarze dotyczące tego całego Dzień Dobry :)
Oczywiście trema była, ale krótko ;) Myślę, że to też zasługa tego, że kamery tam są jakoś daleko od człowieka, ja to z moim sokolim wzrokiem w ogóle ich prawie nie widziałam :) A poza tym pomyślałam sobie, że to przecież o tym co uwielbiam więc musi być dobrze :))
Pozdrawiam bardzo bardzo bardzo gorąco i dziękuję:)
Zu

